czwartek, 28 czerwca 2007

Piotr J. nie moze przestac myslec...




No czyz nie jest piekny???

środa, 27 czerwca 2007

Wspomnienie Rzymu

Rzym - Drzwi Wiecznego Miasta

Zdjecia w Kraku

Lord
Maximus
Kraków - Wianki 2007
Kraków - niebo przed burzą

Kraków - mój letni ogródek

Kraków - Kowal

Kraków - mieszkanko

Okres... teoria wedlug Edu

Mam okres! tak mniejwiecej co miesiac... to sie zdarza nawet najlepszym, wedlug teori mojego wspolokatora maja go tez faceci---> przechodza comiesieczny cykl tak jak kobiety, tyle ze bezsladowo... przynajmniej namacalnie bezsladowo, psychicznie opadaja... jedza czekolade, popcorn pija coca-cole i wszystko jest feee i beee.

Ja tak mam od niedzieli....
Ale wracajac do poczatku....

Weekend byl super!

Czwartek Imprezowy Wariactwa z Raulem i Edu... nie bylo przyzwoitki M. wiec wszystko toczylo sie bardziej rozwiazle! :P oczywiescie w ramach przyzwoitosci! Clubing, drinking i denceing....

Piatek Uroczy Kolacja w milej knajpce w towazystwie Xaviego, potem kilka drinkow, dyskoteka, pogaduchy, buziaki.... milo...

Sobota Relaksujaca od rana plaza, pozniej basen i silownia, uplynela pod haslem "a ja bede robic nic", wieczorem noc SAN JUAN impreza na plazy z Xavim i jego znajomymi, Edu, Michalem i innymi...

Niedziela Fatalna o godzinie 14 nieprzytomny, z goraczka, bolacym gardlem z soczawakami na oczach ze wszystkim co najgorsze... kacem i kac kupa masakra!
na tym skonczyl sie uroczy weekend i zaczal fatalny tydzien!

1---> Poklucilem sie z Michalem, a wlasciwie sie na niego wkurwilem na maxa!
Historia potoczyla sie nastepujaco: (piatek) Wzielismy sobie maly projekt extra, przystosowania lazienki dla potrzeb niepelnosprawnych, wszystko bylo ustalone, kosztorys zrobiony, wymiary wziete... Poczas rozmowy z klientem (ojcem naszego znajomego) i uzgadnianiu kosztow Michal bez konsultacji ze mna wystrzelil ze my zrobimy to za drinka. Rece mi padly i dupa tez... az sie do krzeselka przyssalem z wrazenia... po powrocie do domu powiedzialem mu tylko, ze zrobi sobie to sam i tak zostalo... w kazdym razie odzywalismy sie do siebie, uznalem ze zrozumial aluzje... ale jak sie okaze za chwile nie!

No wiec tej fatalnej niedzieli, chcieli isc z Edu do kina, ja nie bylem w stanie wyjsc spod koca bo przy 35 stopniowym upale mialem dreszcze i bylo mi zimno, dwiedzialem sie ze jestem leniem, ktory caly dzien nic nie robi tylko lezy na lozku i spi... swietnie! ---> wkurwienie 4/10, poza tym dowiedzialem sie rowniez ze moglbym ich inforowac jak nie wracam na noc (w sobote po SAN JUAN)---> 8/10 co ja ma kurwa 10 lat? i pytanie nr 3, kiedy zrobimy lazienke? ----> wkurwienie osiaglnalo zenit 100/10 i bylo bum... spokojnie wyjasnilem ze jak jest taki wspanialomyslny, to powatrzam poraz kolejny ze sam ja robi, i ze mnie juz ta lazienka nie interesuje... ze w interesach nie ma miejsca na znajomosci, ze i tak na tym nic nie straci jak ja tego nie bede robil, bo zamiast 1 drinka wypije 2 bo ja przeciez za "nic robienie" nie bede pil postawionego mi drinka! M. sie obrazil i wyszedl nie odzywa sie do tej pory, nawet czesc mi nie mowi.... i ma inne zdanie na kazdy temat... ja jak ja - ogolnie to zlewam co go jeszcze bardziej wkurza i juz co mnie wczoraj najbardziej rozwalilo to, to ze powiedzial mi ze VANISH jest do bialego prania! (wiem to strasznie ciotowskie, ale przeciez kazdy wie ze VANISH jest to kolorow!) No i tak sobie zyjemy... dalej...

2--->praca.. ogolnie jest kicha straszna, bo moja szefowa zaciazyla, wycofal sie jeden z klientow dla ktorego robilismy hotel i zredukowali mi etat do pol etatu na lipiec i dostalem przymusowy bezplatny urlop na 3 tyg w sierpniu! buuuuuuuu...
narazie orrganizuje sie w szukani nowej pracy, ale ogolnie jest na tej plaszczyznie dupa, bo tu wszycy maja wakacje, a poza tym zjechali sie studenci na praktyki i nie wiem co dalej, bede informowal was na biezaco...

3---> Jestem nadal zakatarzony boli mnie gardlo i wieczorami mam goraczke!

-----> to wlasnie moj okres, jakos tak mi wszystko na glowe sie zwalilo, ale ja mysle pozytywnie, jak zawsze... do przodu!

Wiem ze przynudzilem okrutnie, ale mi teraz lepiej!

Pozdrawiam

Piotr J.

PS. Dzis sie widze z Xavim! swiatelko w tunelu? mam nadzieje...

poniedziałek, 25 czerwca 2007

Nasz blog po polsku

kochani,
nasz blog jest juz w calosci po polsku. dodawanie postow i komentarzy nie powinno byc dla nikogo zadnym problemem. czekam na wiesci od was - szczegolnie od zwierza, pietrachy oli i kowala co nas olewaja totalnie...

piątek, 22 czerwca 2007

I oto i On...

czwartek, 21 czerwca 2007

"Piotr J." ODCINEK 4

W mieszkaniu Piotra J. organizowana byla kolacja z okazji "bez okazji" choc nieoficjalnie okazja byl przyjazd przyjaciela Edu, jednego ze wspolokatorow Piotra J., ze Stanow Zjednoczonych Chameryki Polnocnej PLANETY ZIEMIA, stan CALIFORNIA, miasto LOS ANGELES!!! (glupi narod, glipi!)

Piotr J. dowiedzial sie o kolacji okolo 50 minut przed przybyciem gosci! nie mogl zrobic sie na bostwo jak to zwykle robi pokazujac sie w towazystwie ;P bo zostal nadworna kucharka. Przygotowal makaron z warzywami, boczkiem i parmezanem w sosie beszamelowym zapiekany w piekarniku z pomidorami serem i swieza bazylia! (Piotr J. doskonale nadaje sie na meza bowiem umie przygotowac rowniez kaczke w ananasach), nastepnie w lazience poklucil sie z suszarka... wpadl prawie w histerie, bo nieposkromione wlosy rozpieszchly sie w nieladzie po calej glowie!!!.... pol bog Piotr J. Wszedl tanecznym krokiem do salonu i ku wielkiemu swemu zdziwieniu spodobal sie obydwom z dwoch swoich wspolokatorow.

Kolacja byla wyborna, wino, salaty, wyzej wpomniany makraon, owce, jogurty... mniam...

!!!ALE!!!:Piotr J. cala noc nie mogl skoncentrowac sie na jedzeniu poniewaz nie mogl przestac patrzec na najpiekniejszego i najprzystojniejszego chlopca, lat 26, imieniem Raul, jakiego w zyciu widzal. O czarnych wlosach, sniadej karnacji i wodno niebieskich, najpiekniejszych oczach swiata w czarniejszej niz najciemniejsza noc oprawie!! iteligentnego, zabawnego, gadatliwego z pieknie wykojonymi ustami.... sam idal!!!!

problem 1: w sobote wraca do Stanow Zjednoczonych Chameryki Polnocnej PLANETY ZIEMIA, stan CALIFORNIA, miasto LOS ANGELES!!! !! problem 2: Piotr J. potrzebuje tam vize!!!

Wniosek: Kto sie pisze na wycieczke USA?- Piotr J. sie mocno zauroczyl :D

Plany Piotra J. na najblizsze dni:

- CZWARTEK 21.06 po pracy drzemka, potem basen i silownia, 22.00 kolacja, 23.00 spotkanie z RAULEM! pijemy bawimy sie danc-sujemy... sam czysty clubbing!
- PIATEK 22.06 (nie ide chgyba do pracy) "pracuje" w domu wieczorem silownia i basen, potem kolacja z Xavim, gdzies w centrum BCN, nie wiem gdzie, podobno niespodzianka!
- SOBOTA 23.06 rano sen, nie wiem jeszcze w ktorym mieszkaniu moim czy Xaviego?, potem plaza, potem kolacja, a potem najewieksze swieto lata SAN JUAN! impreza na plazy przy ognisku i rytmach goracej salsy!!! (RAUL W SAMOLOCIE - zapijamy smutki :P )
- NIEDZIELA 24.06 leczymy kaca!

Pozdrawiam!

Piotr J.

Temat: Cwiczenia dla prawdziwych facetow

ZAPROSZENIE NA WARSZTATY -> DLA MEZCZYZN

Kurs jest dwudniowy i obejmuje nastepujace zagadnienia:

DZIEÑ PIERWSZY
1. JAK WYKONAC KOSTKI LODU Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacja

2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH? Dyskusja.

3. RÓZNICE POMIEDZY KOSZEM NA PRANIE A PODLOGA Cwiczenia praktyczne za
pomoca zdjec i wykresów.

4. NACZYNIA I SZTUCCE: CZY LEWITUJA, SAMODZIELNIE KIERUJAC SIE DO
ZMYWARKI ALBO ZLEWU? Debata panelowa z udzialem ekspertów.

5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA Linia pomocy i grupy wsparcia.

6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY Otwarte forum tematyczne - Strategia
szukania we wlasciwych miejscach a przewracanie domu do góry nogami w
takt rytmicznego pokrzykiwania.

7. ZAPAMEYWANIE WAZNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓZNIENIA
Pamietaj o zabraniu wlasnego kalendarza lub telefonu komórkowego.

DZIEÑ DRUGI
1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ? Dyskusja w grupach i
cwiczenia praktyczne

2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROZNE DLA ZDROWIA
Prezentacja PowerPoint.

3. PRAWDZIWI MEZCZYZNI PYTAJA O KIERUNEK, KIEDY SIE ZGUBIA -
Wspomnienia tych, którzy przezyli.

4. CZY MOZNA SIEDZIEC CICHO, GDY ONA PROWADZI Gra na symulatorze.

5. DOROSLE ZYCIE - PODSTAWOWE RÓZNICE POMIEDZY TWOJA MATKA A TWOJA
PARTNERKA cwiczenia praktyczne i odgrywanie ról

6. JAK BYC IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH cwiczenia
relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.

7. TECHNIKI PRZEZYCIA - JAK ZYC, BEDAC CALY CZAS W BLEDZIE
Dostepni indywidualni psychoterapeuci.

8. CHOINKA - CZY MUSI STAC DO WIELKANOCY - telekonferencja z udzialem
SwiEtego Mikolaja


juz wkrotce "Piotr J." ODCINEK 4 a tym czasem szkolimy sie!

poniedziałek, 18 czerwca 2007

"Piotr J."- przewodnik - jak poderwac Chama...

Odcinek 3,

Udzial biora:
Piotr J. i sp.z o.o.
Xavi X.X i sp. z o.o.
i inni:D
Miejsce akcji BCN klub A.

P. zrobiony na bostwo poszedl ze spolka M K C E R do klubu ktorego nazwa zaczyna sie na litere A. aby tam odnalezc i poderwac, tudziez wykozystac pana S. Po 3 szybkich drinkach w domu, 2 w barze o nazwie zaczynajacej sie na litere B. odwazny zwary i gotowy, wkroczyl na parkiet klubu A, ale... nie bylo tam pana S. (godzina 1.30-2.00)
Po chwilach kilku bystre oko M. (swoja droga tak bystre nie powinno byc zwarzajac na fakt ze uf Pan M. jest zwiazany niejakim Panem E.) zauwazyl przystojnika ktorego spolka bacznie sie przygladala P.
I mowi (tlum z hiszp.) - Ty wez sie za niego!
Na to P. (tlum z hiszp.)- nie, wyglada na chama!

Po tym jak we krwi zaczal krazyc drink nr 3 ow cham coraz bardziej sie podobal P. i nie zwazajac na nic patrzyl sie na chama "na chama"----> co zobaczyl Xavi ktory nie pozostawal dluzny w spojrzeniach :D

Zawstydzony sytuacja P. majacy misje nocy w stosunku to przeterminowanego juz pana S. nie wedzial jak ugryzsc ten orzech. Pomimo staran mojej i jego spolki---> nie poszlo (przynajmniej na poczatku). Ale wymiana spojrzen nadal trwala.

O godzinie 5 oczy zaczely bolec P od ciaglego patrzenia i postanowil sie przewietrzyc. Stojac na zewnatrz spotkal Xaviego ktory postanowil isc juz do domu... i postanowili isc razem :D bo sie okazalo ze mieszkaja niedaleko siebie:D

Tak wiec P. jest juz po pierwszej randce, ktora spedzil bardzo milo w niedzielny chlodny wieczor.... Milo....

Wniosek: jak poderwac chama? na chama!



piątek, 15 czerwca 2007

"Piotr J." ODCINEK 2

Hm... z tego sie zaczyna robic juz pawie Magada M. HAHAHA... "Piotr J."

P. po dlugich namyslach i nie przespanych nocach zadzwonil do kolezanki M. (nie Magdy) zeby sie spotkac z nia na kawe - ow kolezanka zna pana S. Na sptkaniu P. dowiedal sie ze S. ma juz "w polowie chlopca" co jeszcze bardziej rozdraznilo P.
Postanowil przekazac S. swoj nr tel przez kolezanke M.

I cisza...

Dzis piatek, P. idzie do baru o nazwie zaczynajacej sie na litere B. pozniej na dyskoteke o nazwie zaczynajacej sie na litere A. W lodowce chlodzi sie wodka a dwa drinki kosztuja tylko 8€... na odwage oczywiscie!

CDN...

wtorek, 12 czerwca 2007

??Jakies zmiany??

hej hej ludziska, zyjecie? jakies zmiany?? sluby? zareczyny? rozwody (bo i z tym mozemy miec do czynienia) :P ? roztania? zejscia? ehhh.. nic nie wiadomo...

No to tak w skorocie.. male czarne z kreconymi wlosami przepadlo bez wiesci, pojawilo sie duze czarne z krotkimi wlosami, ale caly w tym ambaras zeby dwoje chcialo na raz.

A historia potoczyla sie nastepujaco:

ODCINEK 1

Pewnej piatkowej nocy, zrobiony na bostwo, P. poszedl do baru o nazwie zaczynajacej sie na litere B. Tam tez zostal dostrzezony, przez zabojczo przystojnego bruneta S. ,ktorego odrzucil (pijany byl) bo myslal ze jak na raz to nie chce, bo chociaz tydzien po ostatnim w zalobie mozna by bylo byc. Nastepnie jak wytrzezwial (poznym sobotnim popoludniem) to doszedl do wniosku ze jednak moze i chcialby.. nawet raz a moze i kila. Poszedl wiec P. do baru o nazwie zaczynajacej sie na litere B. dowiedzial sie ze S. jest w dyskotece zaczynajacej sie na litere A. i poszedl tam (do A. klubu) ... zostal zignorowany i wkurzony do czerwonosci... pomyslal... musi go miec...

CDN!

Pozdrawiam P.