niedziela, 29 lipca 2007

Nowe fotki... TOSSA i Frytka

Nowe zdjęcia z ostatniego weekendu, miłego oglądania... :D

FrYtKa



Tossa

poniedziałek, 23 lipca 2007

Syndrom tygodnia to bzdura !

Hm, no wiec teoria Agi i Oli sie nie sprawdzila, weekend spedzilem na przeszukiwaniu dyskotek w calu odnalezienia pana "?" i nic i dupa!



NOWY album w BARCELONA W KADRZE, "GIRONA"

PS.Nie jestem przyjstojny, jestem dobrze zrobiony :D!!

środa, 18 lipca 2007

Mysl pozytwnie :D



i używaj:



taram taram:D

Wyjasnienia

wrescie.... moge tu cos napisac :-)
- Jagiel na eska odpisalem odrazu ale po paru dniach doszlo ze
gdzies zbladzil...
- co do kropki to jak sami widzicie jak tylko moge to czytam co
piszecie ale qwa nic nie moge (moglem) napisac....
- Agniesiu jeszcze raz wielkie dzieki za powstanie tego blogu !!!
- Olus jak milo cie przeczytac ! stesknilem sie za Toba !


Wielka buzka !!! do napisanka !!!

c.d.n.


ZWIERZU

wtorek, 17 lipca 2007

STATYSTYKI


Cesc

Salva

Xavi

Sergio

!!X.X Poszukiwany Pilnie!!

KOPCIUSZEK! qurwa! - Piotr J. odcinek 5

Mialem nie pisac, wkoncu strzelilem focha, ale nie moge sie powstrzymac.... musze sie wyzalic bo jestem skonczonym kretynem masakra...

A wiec historia potoczyla sie nastepujaco...

Informacje wstepne:
Xavi (ten ponizej) odpadl w przedbiegach...

Piotr J. w ramach integracji z otoczeniem jak zwykle wybral sie do baru o nazwie zaczynajacej sie na litere B. Tuz przed wyjsciem z domu, rabiac sie na bostwo, wypil drinkow kila t.j. 3. W barze o nazawie zaczynajacej sie na litere B. wypil kolejnych 2, i tam tez pijac te drinki zobaczyl bardzo ladnego chlopca w wieku mniejwiecej swoim... popatrzyl usmiechnal sie, ale wrodzona niesmialosc Piotra J. nie pozwalala zrobic wiecej ow chlopiec odwzajemnil usmiech, popatrzyl w oczka wypil dwa szybkie i po chwilach kilku sobie poszedl w miejsce nieznane Piotrowi J. Byla godzina 2 w nocy.

O godzinie 2.30 Piotr J. wraz ze swoimi towarzyszami nocy poszedl do klubu ktorego nazwa zaczyna sie na litere A. i tam tez poderwal ktosia lat 30, ktory ku zdziwnieniu Piotra J. wymacal go wszedzie gdzie sie dalo i gial sie i pial jak piskorz zeby go tylko puknac! feeee... zniesmaczony tym faktem Piotr J. musial to przepic drinkami 3 i nastepnie zmienil klub na inny rowniez zaczynajacy sie na litere A. Tam bawil sie w towarzystwie E. i K. E zmyl sie do domu o godzinie 5, a Piotr J. zostal az do godziny 6.

Wychodzac z klubu o nazwie zaczynajacej sie na litera A. wchodzac na schody prowadzace w gore do wyjscia zobaczyl chlopca z baru o nazwie zaczynajacej sie na litere B. ktory po tych tez schodach schodzil w dol (Piotr J. pragnie zaznaczyc ze klub ten ma klatek schodwoch 8 albo 10). Po czy spotkali sie na srodku o w ognistym pocalunku zostali tak chwil kilka. Tak poprostu bez slowa, bez czesc, bez nazywam sie, bez niczego... byly fajerwerki i aksamitny dotyk ust, bylo ugiecie nog i brak ziemi pod nimi... Piotr J. odfrunal.

A nastpnie tez bez slowa, uciekl! jak pieprzony kopciuszek! debil! kretyn! idiota! bez numeru telefonu, zapisanym szybko na przedramieniu, bez slowa bez niczego tak poprostu!
Nie wie jak sie nazywa, nie wie co robi, gdzie mieszka, kim jest i skad jest... wie tylko ze chce jeszcze raz!

To bylo qurwa jak z bajki!!!

RATUNKU!!!

Pozdrawiam

Piotr J.

poniedziałek, 9 lipca 2007

Foch!

Powitać,
chyba dla wszystkich was zaczął sie (lub trwa) okres abstynenci towarzyskiej. I z komunikacja niektórzy z nas maja problemy. Weźmy na przykład zwierza... przepadł jak kamień w wodę! co to znaczy inny stan cywilny!!. Kowal po ostatnim weselu zdaje sie ze zapił tak bardzo, ze nie może do tej pory ruszyć sie spod stołu weselnego. Pietracho... oj Marcina w okopach zakopali jak je zasypywali. Ola ignorant informatyczny, ale przynajmniej czasem daje znak życia! No i Aga, chyba znów ma to swoje i przepadła z okresem i kretesem... szkoda ze ciągnie sie już trochę... Aguś czas do specjalisty to może być poważne! kwiaty są prawie jak koty, myślę ze nawet gorzej!

No i tyle chyba... focha strzelam! A CO!

Tinki Winky

czwartek, 5 lipca 2007

To juz rok!

W tym miesiacu obchodzimy 1 rocznice naszego bloga...

Dziekujemy ci Agussi...my wszycy.. co bysmy bez Ciebie zrobili.



KOCHANI!!!

Nasza Agnieszka T. miala mozliwosc zostac TIROWKA, ale z tego co wiem zmarnowala te mozliwosc!!

SCIAKAM!!

ANKIETA!

Zeszlo-weekendowa wycieczka.

ups... walnalem sie, dodalem juz wczesniej... no nic.. juz po bolu...

Pozdrawiam.
Piotr J.

poniedziałek, 2 lipca 2007

No i zaczalem pol etatu....

Hm, wakacje sie zaczynaja, ja tez mam wakacje, przynajmniej ich polowe...
Dzis pierwszy dzien gdy pracuje na pol etatu, czas jakos tak szybko leci za 1h 20 min wychodze z pracy do domu! oj oj oj.. i co dalej? plaza? spacer?...

Zaczely sie wyprzedarze wczoraj!!! istne szalenstwo!! a ja musze oszczedzac... buuuu!! i dupa z nowej koszulki, spodenek, bielizny, butow, japonek, koszuli... nic, nul, nada, nothing, niente!

Pozdrawiam!

Piotr J.

PS. Moze tylko jedna koszulka, tak na pocieszenie!

niedziela, 1 lipca 2007

Nowe fotki...

MontSerrat


kAsNiCa W BcN


Sagrada Famila

Wycieczki, sprawy, gry i zabawy... Lipiec

Hola hola!!! co tam słychać w wielkim świecie?? Moze jakieś dzieci by sie pojawiły?? Piotr J. chciałby zostać wujkiem!! kochani jesteśmy już przez 30!!!! ja sam na siebie to narazie nie mam co liczyć, chyba ze sobie z Ola coś zmatujemy ;)

No wiec tak... co to miałem napisać... a ze wspiąłem sie na szczyt! hahahaha... tak dosłownie tak, w całym tego słowa znaczeniu.... wszedłem 2500 m n.p.m i zostałem górnikiem!(zawsze wejdę tam gdzie nie potrzeba! tudzież wszędzie mnie pełno)

Widoki śliczne, lasy zielone, woda lazurowa. Cisza, cisza i cisza... (zdjęcia soon)
Ale ja kocham cywilizacje, kocham korki, klaksony, ludzi śpieszących sie, upal miejski, kocham ścisk w metrze i kawę w barze na rogu głównej ulicy! ja miasto i ja...

Pozdrawiam!
Piotr J.


PS. Z Xavim powoli sie rozkręca, wczoraj było naprawdę milo, ale to jutro, podsumowując tydzień.

PS.2. Mozilla Firefox poprawia moja ortografie!